poniedziałek, 31 grudnia 2012

Życzenia


Kończy się rok 2012 a wraz z nim Rok Janusza Korczaka.
Przeglądałam ze wzruszeniem różne cytaty tego mądrego pedagoga, filozofa i lekarza. Na dzisiejszą okazję wybrałam ten:

Bądź sobą – szukaj własnej drogi. Poznaj siebie, zanim zechcesz dzieci poznać. Zdaj sobie sprawę z tego, do czego sam jesteś zdolny, zanim dzieciom poczniesz wykreślać zakres ich praw i obowiązków.


Życzę Wam cudownej zabawy w tę sylwestrową noc, a w Nowym Roku radości z poznawania siebie i swoich dzieci, otwartości na to, co nowe, i wielu wspaniałych chwil, małych i dużych cudów, które w towarzystwie dzieci stają się jak najbardziej możliwe. 

piątek, 21 grudnia 2012

O Świętym Mikołaju


Tegoroczne Mikołajki i nadchodzące Święta sprawiły, że się musiałam dobrze zastanowić. 
Co powiedzieć 3,5-letniej dziewczynce o św. Mikołaju? 
Udać się wraz z nią do krainy fantazji, w której dzielny Mikołaj przemierza cały świat, skrada się w nocy, przeciska przez komin i dokonuje innych cudów, by dostarczyć wszystkim grzecznym dzieciom prezenty? Czy jednak lepiej stanąć mocno na ziemi i opowiedzieć, jak to jest naprawdę, zanim kumpel z przedszkola nie pozbawi jej całej frajdy z oczekiwania? I nie nadszarpnie też zaufania do rodziców i do świata, który wciska dziecku jakieś bzdury. Nie wspomniałam, że 3,5-latka jest rezolutną dziewczynką i nie boi się nazywać sprawy po imieniu.

Zdecydowałam się opowiedzieć o św. Mikołaju, który żył kiedyś i zasłynął z tego, że pomagał biednym, a robił to w taki sposób, że nikt nie wiedział, kto go obdarował. Powiedziałam, że tak nam się podoba to, co robił Mikołaj, że chcemy co roku świętować dzień jego imienin, dając dzieciom prezenty. 

Mnie takie rozwiązanie się podoba.   

Wszystkim, których interesuje temat, polecam artykuł Jan Hunt „Does the Santa Legend Endanger Trust?” http://www.naturalchild.org/jan_hunt/santa.html

sobota, 8 grudnia 2012

Witam!

Witam!
Gdy zostałam mamą, moje życie wywróciło się do góry nogami. Oczywiście, wcześniej wiedziałam, jaką mamą chcę być. Wiedziałam, jak chcę wychować swoje dzieci. Wiedziałam, że nigdy, przenigdy, nie będzie u nas kar, gróźb, szantaży. Wiedziałam, że nigdy nie dam dziecku klapsa. Że będzie jadło to, co najzdrowsze (żadnych sosów ze słoika!). Że nie będzie oglądało bajek, bo przecież będziemy się bawić twórczo i wesoło. Na świeżym powietrzu. Ach, jakaż ja byłam mądra!
Prawie 4 wspólnie z dziećmi spędzone lata sprawiły, że mi różne mądrości z głowy wywietrzały. Dzieci i życie szybko zweryfikowały wszystkie „nigdy” i „zawsze”. Pozostało mi trzymać się wiary, że dopóki słuchamy intuicji oraz emocji swoich i dziecka to nie powinniśmy się za bardzo pogubić na tej naszej wspólnej drodze.  A przynajmniej nie tak, żeby się nie odnaleźć. Stąd nazwa bloga: Emocjonalny Kompas.
Będzie tu można poczytać o rodzicielskich przygodach z emocjami.
Mam nadzieję, że blog będzie towarzyszył spotkaniom i warsztatom dla rodziców małych dzieci w Częstochowie.
Zapraszam do czytania i dzielenia się refleksjami.